 |
|
 |
|
Spitfire
Administrator
Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Strzybnica
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Czw 18:03, 23 Lut 2006 Temat postu: Wiersz... |
|
|
Spodziewam się, że tu raczej poetów nie znajdę i domyślam, sie, że jak słyszycie "Słowacki", czy inny jakiś tam, to was krew zalewa. Ja też za bardzo nie lubię poezji. Poezja jest dla tych ludzi którym się nudzi tak bardzo, że nawet dłubanie w nosie nie jest dla nich jakimś satysfakcjonującym przeżyciem. Ponoć poezja jest dla ludzi delikatnych. Ja nie wiem. Nie siedzę w tych klimatach i tylko jeden, sorry, dwa wiersze mi się podobają. S.King "Lament paranoika" naprawdę extra text - polecam wszystim. A drugi chciałbym wam tu przytoczyć. Zatytuowany jest: PLUTON. Autor jest nieznany. Ten wiersz jakoś mnie zaczarował. Zresztą zobaczcie sami i powiedzcie co o nim sądzicie:
"PLUTON"
Chcę, aby jak najlepiej ukazane było
To co się niedawno wydarzyło
To ułamek sekundy, ah... i ta biel
Zakłucajaca ciszę cisza i komenda:"Strzel !!!"
A ja tyłem odwrócona do mych przyjaciół i braci
Przede mną ściana i cienie postaci
Czemu po mojej twarzy płyną łzy
Czego się tu bać skoro za plecami stoicie Wy
Nie gniewajcie się już na mnie moi drodzy
Wybaczcie, że inaczej postrzegałem świat niż demagodzy
Ile razy byście jeszcze odbezpieczyli?
Do ilu przede mną i ilu po mnie jeszcze strzelili?
Tak was kocham i tak was nienawidzę
Tak was potrzebuję i tak się was wstydzę
Czy moje życie -a raczej jego brak- coś zmieni?
Czy będzie tylko echem w pustej przestrzeni?
Powiedz, jak umrzeć, skąd mam to wiedzieć
Skoro nikt mi nie wytłumaczył, nie zdołał powiedzieć
NIe stójcie już tak nade mną do cholery
Nie pozwólcie czekać kobiecie - gdzie są wasze maniery
Oh, gdybyście tylko wiedzieli...
Tak was kocham i tak was nienawidzę
Tak was potrzebuję i tak się was wstydzę
Stoję - cała rozdygotana
Nie wierzcie im, nie jestem obłakana
Ale ja dla was jestem tylko monetą - kolejnym numerem
Nikim więcej, jak na statystykach czwartym zerem
Tak was kocham i tak was nienawidzę
Tak was potrzebuję i tak się was wstydzę
Teraz pragnę tylko celnej ręki
Takiej, która w momencie przerwie moje męki
Po lewej 6-letnia Julia... nie płacz już
2 dni temu twoja matka, teraz ty - no cóż
Znów ta cisza... Mój wzrok obnaża zakrwawioną ścianę
...(zaskoczenie)Upadam - w końcu zadał mi śmiertelną ranę
Ustał płacz Julii, patrzy na mnie szeroko otwartymi oczyma
Leży na wznak, ze zwilżoną twarzą, zakrwawiona, sina
Dzięki wam drodzy, że się zdecydowaliście
Że choć zwlekaliście, niesprawiedliwy wyrok wykonaliście
Tak was kocham i tak was nienawidzę
Tak was potrzebuję i tak się was wstydzę
Wasze twarze - Bez wyrazu
Brawo! Nie zignorowaliście rozkazu
Dziękuję wam za to, że nie bolało
Dziękuję za nienawiść, jakiej mi okazaliście niemało
Kocham was za to, że odebraliście mi życie
Za to, że już do następnych broń mierzycie
Julio, moja mała
Choć żyłaś zaledwie kilka lat, byłaś wspaniała
I nie gniewaj się na pana w mundurze
Będzie pamiętał o tobie - o Julii, która zginęła przy tym murze
Eh...
Krwawię..
Już wiem, jak umrzeć
Dziękuję...
Dostrzegam kilka błędów, bo błędy muszą być ( i nie chodzi tu o błędy ortograficzne), ale ogólnie rzecz biorąc, myśle, że jest dość dobrze napisany i ciekawie ujety został temat, który nie jest jednoznaczny. Z jednej strony sytuacja jest prosta i prosta fabułka, ale z drugiej, to chodzi o coś więcej niż na pierwszy rzut oka by się mogło wydawać. Ale ciekaw jestem co wy sądzicie o tym
Post został pochwalony 0 razy
|
|